poniedziałek, 20 października 2008

Apple Day w Polesden Lacy.

Pierwsze tygodnie wrzesnia byly zimne i brzydkie, ale potem jesien stala sie laskawsza i przez wiekszosc czasu jest w miare ladna pogoda. Korzystajac z dobrodziejstwa pogody staramy sie jezdzic gdzies w kazdy weekend.

Moim typem na ostatnia sobote bylo Polesden Lacy, gdzie jest sporo drzew lisciastych i spodziewalam sie ladnych widokow. Okazalo sie, ze akurat w ten weekend byl Apple Day (Dzien Jablka) podczas, ktorego mozna bylo sprobowac roznych odmian jablek i wina jablkowego.

Zrobilismy rundke dookola posiadlosci, bladzac po drodze i nie skrecajac tam gdzie trzeba. Ale dzieki temu odkrylismy bardzo ladny widok na Londyn. Nie wiedzialam, ze z tamtych rejonow jest taka panorama na miasto. Przewodnik po posiadlosci nie wspomina o tym.


Reszta zdjec w Galerii.

Z Polesden Lacy wybralismy sie na poszukiwaniu pubu z dobrym jedzeniem. Znalazlam na mapie boczna droge prowadzaca do drogi Dorking - Guildford. Na mapie bylo napisane, ze przebiega przez Surrey Hills, wiec spodziewalam sie ladnych widokow. Okazalo sie, ze droga idzie glownie przez las i przypomina troche wawoz taki jak jest w rejonach Dorking i Leith Hill. Przy okazji odkrylismy parking lesny, z ktorego mozna rozpoczac spacer po okolicy. Moze nastepny razem wybierzemy sie tam.

Oczywiscie szukanie pubu skonczylo sie na obiedzie w tym samym pubie co zawsze w Gomshall. Jakis niesamowity magnez tam musi byc, bo bylam w tym pubie juz trzeci raz. Maja pyszne frytki i juz ustalilismy, ze po ewentualnej wycieczce na Surrey Hills pojedziemy tam na przekaske. Reszta jedzenia tez jest bardzo dobra.


Przy okazji nastepnej wycieczki w tamte rejony mam zamiar odnalezc pub, w ktorym bylam pare razy w 1995r. Bedzie to troche skomplikowane, bo wiem tylko tyle, ze jest na zachod od Gomshall. Nie pamietam za bardzo jak wyglada z zewnatrz, bo bylam tam tylko wieczorem.

wtorek, 30 września 2008

Kew Tree Top Walkway.

Oto zdjecia z ostatniego weekendu z Kew Gardens. W maju otworzyli specjalna kladke miedzy koronami drzew. Czekalam specjalnie na jesienne kolory i odkladalam wizyte do wrzesnia.

Kilka zdjec ponizej, galeria tradycyjnie w pozniejszym terminie. Na stronie BBC jest tez kilka zdjec.




A to kilka zdjec jesieni.




niedziela, 17 sierpnia 2008

Portsmouth

Bylismy wczoraj w Portsmouth. Wizyte zaczelismy od Blue Reef akwarium, ktore okazalo sie nawet interesujace. Obawialam sie, ze znowu zobacze te same ryby w kilku innych akwariach, ale bylam pozytywnie zaskoczna nowymi okazami.





Po akwarium chcielismy przeparkowac auto w rejon portu i muzeum morskiego, co okazalo sie nielada wyczynem. Parking byl pelny i po dluzszym krazeniu zaparkowalismy na parkingu w centrum handlowym.

Portsmouth Historic Dockyard to duzy kompleks spacerowo - muzealny. Zwiedzania jest tam na conajmniej dwa dni. Na szczescie bilety wazne sa rok, wiec mozna spokojnie wrocic jak ma sie przesyt.





Oprocz muzeum do zwiedzenia zostala nam jeszcze wieza Spinnaker Tower. Kojarzy mi sie troche z hotelem w Dubaju. Zdjecia na stronie BBC

sobota, 12 lipca 2008

Tecza.

Taka mamy dzis pogode, raz swieci slonce, za chwile pada deszcz. Widok z okna w salonie na St.Matthias Church.

niedziela, 22 czerwca 2008

Zdjecia z Lake District.

Wykazalam sie dzisiaj cierpliwoscia i zrobilam zdjecia z Lake District. Oto linki do galeri:

Bowness
Kirkstone Pass
Jezioro Windermere
Okolice Keswick
Okolice Hawkshead i Coniston

Nie zrobilismy duzo zdjec, bo po Szwajcarii i Szkocji Lake District nie wydal nam sie zbyt fascynujacy. Wszyscy mowia, ze jest tam pieknie. Nie pisze, ze nie jest, ale widzialam piekniejsze i spokojniejsze miejsca. Do obrobienia pozostaje godzina filmu z kamery, ale to w dalszej przyszlosci, bo mam jeszcze do zrobienia DVD z dwoch poprzednich urlopow.

Czas zaczac planowac nastepny urlop, ale potrzebny mi do tego celu cat sitter na 2 tygodnie. Jacys chetni?

niedziela, 15 czerwca 2008

Lake District.

Nie mam weny na pisanie komentarza do urlopu, wiec na razie wrzuce dwa zdjecia. Druga czesc urlopu zostala odwolana z przyczyn odgornych.





wtorek, 13 maja 2008

Lato w pelni.

Miesiac temu mielismy atak zimy, potem przez pare tygodni padalo, az przyszlo nieoczekiwanie lato i probuje nas zagotowac w Londynie.
W zeszly weekend bylo ok 26-27 stopni, pelne slonce. Jeszcze dzisiaj i jutro ma byc po 23 stopnie, a potem wreszcie chwila spokoju. Nie przepadam za taka pogoda, poniewaz w moim mieszkaniu robi sie bardzo goraco. Wynika to z tego, ze dach nie jest ocieplony i na strychu robi sie niezla sauna, udzielajac sie mojemu mieszkaniu.

Aby schowac sie przed upalem odwiedzilismy w niedziele Hellfire Caves. Kilka zdjec ponizej.













niedziela, 6 kwietnia 2008

Niespodziewany atak zimy!

Zazartowalam sobie dzisiaj rano, ze zima jest, ale mialam na mysli, ze zimno jest. Sekunde pozniej odslonilam rolete i zobaczylam zime za oknem. Tego nie spodziewalam sie. Owszem zapowiadali opady sniegu, ale przy 8 stopniach na zewnatrz spodziewalam sie raczej deszczu ze sniegiem, a nie bialych dachow i ogrodow. W piatek bylo 17 stopni. Faktycznie kwiecien plecien tak przeplata troche zimy, troche lata.







Dobrze, ze to nie srodek tygodnia, bo Londyn zostalby pewnie sparalizowany.

środa, 19 marca 2008

Seven Sisters.

W zeszlym tygodniu rozmawialam ze znajomym o ciekawych miejscach, ktore warto odwiedzic. Rozmawialismy m.in. o klifach w rejonach Eastbourne, zwanych Seven Sisters - siedem siostr. Zdjecia z internetu zachecily mnie na tyle, ze wybralam sie tam nastepnego dnia.

Pogoda nie byla najciekawsza, raczej szaro i wialo, ale dalo sie przezyc. Nawet slonce wyszlo na chwile.


Dobre miejsce na piknik calodzienny. Mozna pospacerowac po kamienistej plazy jak rowniez pod grzebietach klifow.

Galeria - link

sobota, 23 lutego 2008

Zdjecia z urlopu w Hong Kongu.

Kilka galeri z ostatniego urlopu w Hong Kongu.

Kowloon - Galeria

Hong Kong Noca - Galeria

Taniec smoka - Galeria

Fajerwerki noworoczne - Galeria