niedziela, 22 lipca 2007

Zalegle galerie.

Nadzedl czas na nadrobienie zaleglosci i zrobienie bardzo starych galeri.

1. Stonehenge i Salisbury - 06/04/2007
2. Rochester, Dover, Klify - 07/04/2007 - niektore zdjecia robila moja Mama.
3. Cambridge - 08/04/2007
4. Kew Gardens - 19/04/2007 - kolejny album z kwiatami i zwierzetami z Kew.

niedziela, 15 lipca 2007

Zdjecia w podczerwieni.

Luby kupil filtr podczerwieni do naszego obiektywu i testuje teraz nowe mozliwosci robienia zdjec. Ponizej kilka z nich. Pierwsze to widok z naszego okna w sypialni, dwa pozostale z wycieczki do Silchester.

Sztuczka przy robieniu tych zdjec polega na tym, ze nie widac zupelnie nic przez ten filtr, wiec najpierw trzeba ustawic aparat (na statywie), a na koncu zalozyc filtr i zrobic zdjecie. Filtr zatrzymuje swiatlo widzialne dla oka czlowieka.









niedziela, 8 lipca 2007

Marwell.

Bylismy dzis na wycieczce w Marwell Zoological Park. Duze zoo w okolicach Southampton, ok 100km od Richmond. Nie bylo zle, ale chyba zwiedzilismy juz zbyt duzo ogrodow zologicznych i mamy pewne porownanie. Jak na razie na pierwszym miejscu jest praskie zoo, bardzo duze i swietnie polozone.

Kilka zdjec z dzisiaj.











Co do jezdzenia po angielskich drogach to mam mieszane uczucia. Pseudo autostrady (motorway) sa jeszcze ok, ale boczne drogi potrafia byc bardzo waskie. Na razie najgorsze wrazenie mam z parkowania na parkingach wielopoziomowych, miejsca parkingowe sa jak dla Malucha, co dwa zmiejsca sa zwykle slupy i trzeba dojsc do niezlej wprawy, zeby parkowac tam bez problemu. A wyjazd z parkingu byl taki waski, ze nie moglam sie zlozyc na jeden raz i musialam cofac na skrecie 90 stopni. Barierka ochronna byla juz cala porysowana, wiec nie ja jedna mialam tam problem. Nie wiem jak oni tu manewruja swoimi terenowkami.

wtorek, 22 maja 2007

Zaglowiec Gotheborg.

Zaglowiec Cutty Sark spalil sie w poniedzialek rano. W miedzyczasie nasze oczy moze cieszyc szwedzki zaglowiec, na goscinnych wystepach. Przyplynal w zeszly weekend i pozostanie w Londynie do 2 czerwca. Gotheborg zacumowany jest w Docklands, stanowiac kontrast z nowoczesnymi wiezowcami.





środa, 9 maja 2007

Dlugi weekend.

Najwyzszy czas napisac cos o weekendzie. Zaczal sie troche niefortunnie, spoznionym samolotem. Wybralam Wizzair zamiast BA, bo mialam dosyc tego wiecznego spoznienia. Niestety wybor byl tylko w polowie trafny. Z przyczyn operacyjnych samolot spoznil sie 1h20min. Coz to sa przyczyny operacyjne? To taka forma podawania wytlumaczenia, bez wnikania w szczegoly. Oto prawdziwe przyczyny spoznienia: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4107147.html

W sumie to dobrze, ze nie powiedzieli prawdy, bo ta moglaby wywolac male zamieszanie wsrod pasazerow.

Poza tym weekend w Polsce przebiegl raczej bez sensacji. Zdziwilo mnie ubogie wyposazenie wypozyczonego samochodu. Brak centralnego zamka, szyby na korbe, ale za to klimatyzacja i CD. To chyba specjalnie na zamowienie produkuja takie hybrydy. Ciekawe jak reaguja na brak centralnego zamka obcokrajowcy? Chyba nie sa zachwyceni, ze czolowa firma w branzy oferuje im takie uslugi.
Najgorsza czesc weekendu to powrot o 6 rano we wtorek i pojscie do pracy z marszu. Nawet udalo sie to przetrwac.
Jak wracalam z pracy i szlam swoja ulica zapomnialam juz, ze bylam w Polsce.W koncu to juz dwa lata od zmiany rzeczywistosci.Moze dla niektorych zabrzmi to brutalnie, ale nie tesknie za Polska, ani Warszawa. Miasto, ktore podobalo mi sie, historyczna Warszawa, istnieje juz glownie w ksiazkach. Wspolczesna Warszawa kojarzy mi sie glownie z korkami, spalinami i najazdem ludzi z innych miast, ktorych wiekszosc nie interesuje sie jej historia czy architektura i mysli tylko o tym ile moze zarobic w stolicy.

sobota, 21 kwietnia 2007

Niebieskie dzwonki.

Wybralam sie w czwartek po pracy do Kew Gardens, by uwiecznic niebieskie pola dzwonkow.

niedziela, 15 kwietnia 2007

Plaza.

Tak wygadala wiekszosc terenow zielonych w Londynie w ten weekend. W niektorych miejscach bylo ciasniej. Zdjecia z Richmond Green.



czwartek, 5 kwietnia 2007

Weekend wielkanocny.

Kolejny weekend na horyzoncie. Jeszcze pare minut i bede pakowac sie i znikac. Prosto z pracy jade na Heathrow odebrac zarezerwowany samochod. Wypozyczylam tam, bo punkt obslugi klienta jest otwarty 24h i nie bedzie problemu ze zwrotem w swiateczny poniedzialek. Ceny tez byly lepsze niz w mojej okolicy. Zreszta w Richmond znalazlam tylko jedna wypozyczalnie samochodow, to zle miejsce na takie uslugi ;)

Wziawszy pod uwage moje doswiadczenie na lewostronnych drogach to troche sie boje, ale jakos dam rade. Na szczescie znam droge z Heathrow do Richmond, bo wiele razy jechalam taksowkami i autobusami. Mam nadzieje, ze wiele osob wyjedzie na swieta i nie bedzie problemu z zaparkowaniem w okolicy domu.

Chcialam kupic dzis naklejki z litera P, ktore oznaczaja nowego kierowce, ale nie znalazlam nigdzie miejsca gdzie by je sprzedawali. Wydrukowalam wiec wielka litere P i przykleje ja do tylnej szyby w aucie. Niech mnie omijaja szerokim lukiem ;)

Czas wyruszac w swiat :-)

poniedziałek, 2 kwietnia 2007

DVD z wakacji gotowe.

Wreszcie skonczylam robic DVD z wakacji, teraz musze je obejrzec jeszcze raz i poszukac bledow. Dwa juz w sumie znalazlam. Skopiowanie materialu z kamery na komputer, edycja filmow, montaz i przygotowanie DVD zajelo mi lacznie trzy weekendy. Efekt jest calkiem pozytywny i przyjemnie jest obejrzec gotowy produkt.