Tanie latanie juz jest, moze teraz wprowadza nagie latanie. Zdaje sie, ze nawet tak sobie wczoraj zartowali oficjale.
Paranoja lotniczo-bagazowa trwa. Celem domniemanego ataku mialy byc samoloty lecace do USA, ale dlaczego by nie ograniczyc innych. Na razie podaje sie informacje, ze zakaz zabierania bagazu podrecznego na poklady samolotow bedzie obowiazywal tymczasowo, pojawiaja sie jednak glosy, ze byc moze bedzie to wprowadzone na stale.
Niech sobie nad tym dumaja, a ja obejrze sobie ogloszenia motoryzacyjne i zobacze jaki alternatywny srodek transportu moglabym nabyc. Waham sie tylko, po ktorej stronie powinna byc kierownica. Nie usmiecha mi sie jezdzenie po Europie z kierownica po niewlasciwej stronie.
piątek, 11 sierpnia 2006
czwartek, 10 sierpnia 2006
Paranoja terrorystyczna.
Wyglada na to, ze paranoja terrorystyczna osiagnela swoje szczyty. British Airawys, na prosbe rzadu brytyjskiego wprowadzilo zakaz zabierania bagazu podrecznego na poklad samolotow. Zakaz wprowadzono po "odryciu spisku majacego na celu wysadzanie samolotow w powietrzu". Zakaz dotyczy wszystkich lotnisk i lini w UK.
Czuje wielkie zazenowanie po przeczytaniu tej wiadomosci. Wydawalo mi sie, ze lata sie samolotami po to, by szybciej przemiescic sie z punktu A do punktu B. Tymczasem wyglada na to, ze to kolejne narzedzie zastraszania mas. Ciesze sie, ze nie lece nigdzie w ciagu najblizszego miesiaca. Jakos sobie nie wyobrazam oddania wszystkich swoich zabawek na bagaz. Zreszta bardzo nie lubie jak sie mnie traktuje jak domniemanego przestepce i terroryste.
Jedno jest pewne, sierpien to zly miesiac na latanie w UK, w zeszlym roku byl strajk firmy kateringowej i mnostwo ludzi majacych leciec BA utknelo na lotniskach.
Chyba juz czas myslec o przeprowadzce na staly lad. Odpadnie problem podrozy lotniczych.
Czuje wielkie zazenowanie po przeczytaniu tej wiadomosci. Wydawalo mi sie, ze lata sie samolotami po to, by szybciej przemiescic sie z punktu A do punktu B. Tymczasem wyglada na to, ze to kolejne narzedzie zastraszania mas. Ciesze sie, ze nie lece nigdzie w ciagu najblizszego miesiaca. Jakos sobie nie wyobrazam oddania wszystkich swoich zabawek na bagaz. Zreszta bardzo nie lubie jak sie mnie traktuje jak domniemanego przestepce i terroryste.
Jedno jest pewne, sierpien to zly miesiac na latanie w UK, w zeszlym roku byl strajk firmy kateringowej i mnostwo ludzi majacych leciec BA utknelo na lotniskach.
Chyba juz czas myslec o przeprowadzce na staly lad. Odpadnie problem podrozy lotniczych.
Autor:
Podrozniczka
o
08:22
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
transport
piątek, 4 sierpnia 2006
"Tanie" latanie.
Od czasu do czasu lece do PL, zdarza sie. Jak sie zbyt pozno z tym obudze to bilety na British Airways nie sa juz za tanie. Sprawdzam wtedy bilety na tanie linie.
Wlasnie mialam zamiar kupic bilety na polowe wrzesnia. Sprawdzam cene w BA - 160 funtow. Sprawdzam w Wizzair - tak samo 160 funtow. Sprawdzam w Centralwings: o tylko 80 funtow. Tyle bylo rano. Jak sprawdzilam okolo poludnia wychodzilo juz ok 90 funtow. Dobra kupie te w Centralwings, no i teraz sie zaczyna. Z czego sklada sie bilet w Centralwings:
-lot w jedna strone 19.89
-lot w druga strone 29.89
-oplaty stale za przelot w obie strony 2x 19,89
-proba wcisniecia ubezpieczenia turystycznego za 6 lub 8 funtow, trzeba odhaczyc te opcje, chyba ze ktos jest zainteresowany ubezpieczeniem
Bez ubezpiczenia wychodzi 89,56
Po zaakceptowaniu warunkow przewozu nagle robi sie 97,56 funta poniewaz doliczana jest jeszcze oplata paliwowa 4 funty za lot w jedna strone. Swietnie, mozna placic. Jednak po wyborze karty kredytowej doliczane jest kolejne 5 funtow i wychodzi 102.56 funta.
Czyli z ceny wyjsciowej za same loty 49,78 funto nagle robi sie 102.56 funta. Nie nalezy rowniez zapominac, ze dojazd z Londynu do Gatwick kosztuje ok 10 funtow w jedna strone, co razem daje 120 funtow za przelot tanimi liniami.
Tanie linie maja byc z zalozenia tanie i gorszej jakosci, nie ma wiec gwarancji, ze przypadkiem nie bedzie jakiegos wiekszego opoznienia, samolot sie nie popsuje przed odlotem (co nie raz sie zdarzylo), lot bedzie odwolany, pasazerowie beda sie kisic jak sardynki w samolocie, no i to towarzystwo w samolocie uzywajace polskich kluczowych slow w nadmiarze ...
Ile kosztowal ten bilet na British Airways? 160 funtow, 40 funtow wiecej za przelot samolotem rejsowym, za komfort psychiczny i fizyczny. Na dodatek cena biletu jest podana od razu ze wszystkim doplatami i od razu wiadomo ile bilet kosztuje naprawde.
Nie wiem dlaczego w ogole pomyslalam o opcji latania "tanimi" liniami. Jak to jest, ze Wizzair jest drozszy niz British Airways (po doliczeniu kosztow dojazdu do lotniska Luton)?
Wlasnie mialam zamiar kupic bilety na polowe wrzesnia. Sprawdzam cene w BA - 160 funtow. Sprawdzam w Wizzair - tak samo 160 funtow. Sprawdzam w Centralwings: o tylko 80 funtow. Tyle bylo rano. Jak sprawdzilam okolo poludnia wychodzilo juz ok 90 funtow. Dobra kupie te w Centralwings, no i teraz sie zaczyna. Z czego sklada sie bilet w Centralwings:
-lot w jedna strone 19.89
-lot w druga strone 29.89
-oplaty stale za przelot w obie strony 2x 19,89
-proba wcisniecia ubezpieczenia turystycznego za 6 lub 8 funtow, trzeba odhaczyc te opcje, chyba ze ktos jest zainteresowany ubezpieczeniem
Bez ubezpiczenia wychodzi 89,56
Po zaakceptowaniu warunkow przewozu nagle robi sie 97,56 funta poniewaz doliczana jest jeszcze oplata paliwowa 4 funty za lot w jedna strone. Swietnie, mozna placic. Jednak po wyborze karty kredytowej doliczane jest kolejne 5 funtow i wychodzi 102.56 funta.
Czyli z ceny wyjsciowej za same loty 49,78 funto nagle robi sie 102.56 funta. Nie nalezy rowniez zapominac, ze dojazd z Londynu do Gatwick kosztuje ok 10 funtow w jedna strone, co razem daje 120 funtow za przelot tanimi liniami.
Tanie linie maja byc z zalozenia tanie i gorszej jakosci, nie ma wiec gwarancji, ze przypadkiem nie bedzie jakiegos wiekszego opoznienia, samolot sie nie popsuje przed odlotem (co nie raz sie zdarzylo), lot bedzie odwolany, pasazerowie beda sie kisic jak sardynki w samolocie, no i to towarzystwo w samolocie uzywajace polskich kluczowych slow w nadmiarze ...
Ile kosztowal ten bilet na British Airways? 160 funtow, 40 funtow wiecej za przelot samolotem rejsowym, za komfort psychiczny i fizyczny. Na dodatek cena biletu jest podana od razu ze wszystkim doplatami i od razu wiadomo ile bilet kosztuje naprawde.
Nie wiem dlaczego w ogole pomyslalam o opcji latania "tanimi" liniami. Jak to jest, ze Wizzair jest drozszy niz British Airways (po doliczeniu kosztow dojazdu do lotniska Luton)?
Autor:
Podrozniczka
o
11:29
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
transport
poniedziałek, 26 czerwca 2006
Szok estetyczny po powrocie ze Szwajcarii.
Powrot z wakacji czesto bywa ciezki, zwlaszcza zderzenie z rzeczywistoscia. Tym razem zaliczylam jeszcze szok estetyczny. Wielka Brytania w porownaniu ze Szwajcaria to wrecz kraj brudasow. Smieci wydaja sie byc wszechobecne, gdy tymczasem w Szwajcarii nic nie walalo sie po ulicach, ani komunikacji miejskiej. W gorach i na szlakach nie bylo ani pol papierka.

Najpowazniejszy szok to oczywiscie zobaczenie kobietek wybierajacych sie na imprezy sobotnie w Londynie. Nie chce tutaj nikogo urazic, ale widok tylu otylych osob w kusych, wyzywajacych szmatkach moze przyprawic o bol glowy.
Uff... no i znowu w domu. Kiedy nastepny urlop?
Zdjecia ze Szwajcarii.

Najpowazniejszy szok to oczywiscie zobaczenie kobietek wybierajacych sie na imprezy sobotnie w Londynie. Nie chce tutaj nikogo urazic, ale widok tylu otylych osob w kusych, wyzywajacych szmatkach moze przyprawic o bol glowy.
Uff... no i znowu w domu. Kiedy nastepny urlop?
Zdjecia ze Szwajcarii.
Autor:
Podrozniczka
o
14:21
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Switzerland,
Szwajcaria,
zwiedzanie
środa, 14 czerwca 2006
Travel Bookshop.
Jakis czas temu, przy okazji wizyty w Notting Hill odwiedzilam Travel Bookshop. To pierwowzor sklepu, z filmu "Notting Hill" z Hugh Grantem i Julia Roberts. Sklep z filmu byl zbudowany na wzor tego, w bylym sklepie miesnym pare ulic dalej.

Musze przyznac, ze prawdziwy sklep jest calkiem niezle wyposazony i udalo mi sie znalezc to czego szukalam, czyli przewodnik po szlakach rejonu Jungfrau w Alpach. Juz za pare dni przetestuje przewodnik i przekonam sie o jego przydatnosci.

Musze przyznac, ze prawdziwy sklep jest calkiem niezle wyposazony i udalo mi sie znalezc to czego szukalam, czyli przewodnik po szlakach rejonu Jungfrau w Alpach. Juz za pare dni przetestuje przewodnik i przekonam sie o jego przydatnosci.
Autor:
Podrozniczka
o
14:54
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
ksiazki,
zwiedzanie
poniedziałek, 12 czerwca 2006
Oxford
Oxford jest polozony zaledwie kilkadziesiat km od Londynu i jest idealnym celem jednodniowej wycieczki.
Wybralam sie tam autobusem lini Stage Coach, tzw. Oxford Tube. Bilet kosztuje 13 funtow w obie strony, a jak sie kupi przez internet na stronie megabus.co.uk, to jest nawet tanszy. Autobusy jezdza cala dobe, w ciagu dnia srednio co 15 minut.
Tuz przed Oxfordem autobus utknal w korku spowodowanym przez roboty drogowe. Korek byl znacznie inny od tych znanych na codzien. Otoz samochody ruszaly sie do przodu co jakies 10 minut. Nie moglam zrozumiec dlaczego. Dopiero wracajac zobaczylam tablice informacyjne. Otoz po jednej nitce jezdni puszczono ruch w obie strony, ale nie tak jak w Polsce, ze auta jada wolniej po zwezonych pasach. Tutaj swiatla byly tak ustawione, ze kazda strona z 4 ramiennego skrzyzowania miala swoj czas na przejazd, w rezultacie pod swiatlem mozna bylo utknac na jedyne 12 minut!

Trafilam na wyjatkowy dzien, w ktorym to wydawano dyplomy absolwentom i cale miasto bylo pelne swietujacych studentow. Udalo mi sie zrobic troche ciekawych zdjec z zycia miasta, nie tylko architektury.
Oxford jest bardzo wdziecznym obiektem do fotografowania. Wiele zabytkowych budynkow, tereny zielone oraz ogrod botaniczny. Ogrod sam w sobie nie byl jakis niesamowity, ale podobno jest bardzo stary.
A jak ma sie juz dosyc zwiedzania zawsze mozna udac sie na zakupy albo wybrac opcje odpoczynku na zielonej trawce.
Zdjecia z wycieczki - Oxford
Wybralam sie tam autobusem lini Stage Coach, tzw. Oxford Tube. Bilet kosztuje 13 funtow w obie strony, a jak sie kupi przez internet na stronie megabus.co.uk, to jest nawet tanszy. Autobusy jezdza cala dobe, w ciagu dnia srednio co 15 minut.
Tuz przed Oxfordem autobus utknal w korku spowodowanym przez roboty drogowe. Korek byl znacznie inny od tych znanych na codzien. Otoz samochody ruszaly sie do przodu co jakies 10 minut. Nie moglam zrozumiec dlaczego. Dopiero wracajac zobaczylam tablice informacyjne. Otoz po jednej nitce jezdni puszczono ruch w obie strony, ale nie tak jak w Polsce, ze auta jada wolniej po zwezonych pasach. Tutaj swiatla byly tak ustawione, ze kazda strona z 4 ramiennego skrzyzowania miala swoj czas na przejazd, w rezultacie pod swiatlem mozna bylo utknac na jedyne 12 minut!

Trafilam na wyjatkowy dzien, w ktorym to wydawano dyplomy absolwentom i cale miasto bylo pelne swietujacych studentow. Udalo mi sie zrobic troche ciekawych zdjec z zycia miasta, nie tylko architektury.
Oxford jest bardzo wdziecznym obiektem do fotografowania. Wiele zabytkowych budynkow, tereny zielone oraz ogrod botaniczny. Ogrod sam w sobie nie byl jakis niesamowity, ale podobno jest bardzo stary.
A jak ma sie juz dosyc zwiedzania zawsze mozna udac sie na zakupy albo wybrac opcje odpoczynku na zielonej trawce.
Zdjecia z wycieczki - Oxford
Autor:
Podrozniczka
o
16:46
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
UK,
zwiedzanie
niedziela, 28 maja 2006
Zwiedzanie Londynu.
W ramach zeszlotygodniowego zwiedzania w deszczu zaliczylam z kolezanka Camden Lock Market. Ogromny bazar z przeroznymi produktami. Jedna hala chyba w calosci zawierala stoiska z uzywanymi ciuchami, troche orientalnych sklepow, a przede wszystkim mnostwo orientalnych i nie tylko knajpek/budek z jedzeniem.

Na zdjeciu powyzej autobus nr 9 w wersji turystycznej. Po wycofaniu starych autobusow typu Routemaster pozostawiono dwie linie specjalne obslugiwane przez te autobusy , nr. 9 od Royal Albert Hall do Aldwych oraz nr 15. do Tower.
Wiecej zdjec:
1. Galeria Camden Lock Market
2. Galeria Convent Garden
3. Galeria Hampton Court Wiosna
4. Stacje kolejowe i metra - kompilacja zdjec zrobionych w ciagu ostatniego roku.

Na zdjeciu powyzej autobus nr 9 w wersji turystycznej. Po wycofaniu starych autobusow typu Routemaster pozostawiono dwie linie specjalne obslugiwane przez te autobusy , nr. 9 od Royal Albert Hall do Aldwych oraz nr 15. do Tower.
Wiecej zdjec:
1. Galeria Camden Lock Market
2. Galeria Convent Garden
3. Galeria Hampton Court Wiosna
4. Stacje kolejowe i metra - kompilacja zdjec zrobionych w ciagu ostatniego roku.
Autor:
Podrozniczka
o
13:21
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Londyn,
zwiedzanie
niedziela, 21 maja 2006
Convent Garden.

Podczas zwiedzania z kolezanka zahaczylam dzis o Convent Garden. Jedna z atrakcji na miejscu okazala sie byc spiewaczka operowa, ktora wystepowala przy jednej z restauracji. Sadzac po oklaskach jakie zebrala to spodobala sie wielu przechodniom.
Autor:
Podrozniczka
o
21:37
0
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
Londyn,
zwiedzanie
sobota, 13 maja 2006
Wzdluz Tamizy
Mieszkajac w Richmond grzechem by bylo nie spedzac odpowiednio duzo czasu na lonie natury. Oprocz ogromnego Richmond Parku mozna spacerowac lub jezdzic na rowerze nad rzeka, mozna zapisac sie do klubu kajakowego, uczyc sie zeglowac, plywac lodka itp.Dzis wybralam sie na krotka wycieczke rowerowa. Pojechalam nad rzeka z Richmond, przez Ham do Teddington Lock, a nastepnie prawie do Kingston. Lacznie okolo 15km.
Miejscami sciezka jest dosc kamienista i niezbyt wygodna, ale w dalszej czesci byla asfaltowa.
Ponizej zdjecie z bardziej zielonych odcinkow.
sobota, 22 kwietnia 2006
Subskrybuj:
Posty (Atom)
